Któż tego nie pamięta ... Pierwsza lekcja ZPT. Nasza nauczycielka na podwyższeniu dyktująca nam regulamin sali. Zaczynał się tak.... " W zakresie ładu i porządku...." Zeszyt bez regulaminu był nieważny. Każdy musiał być ładnie wykaligrafowany. I co roku od nowa ten sam rytuał.
Dlatego więc w zakresie ładu powstał piórniczek metodą postarzania.
Tort ten był prezentem dla męża z okazji obrony dyplomu. Pomysł na Eskulap wpadł mi do głowy długo przed obroną. Wszyscy myśleli że to naklejka, nikt nie dowierzał że ozdoby są jadalne. Tort sie udał i obrona też!!
Na zrobienie tej dekoracji miałam dosłownie kilka chwil. Mama nie miała pomysłu na zrobienie dekoracji, więc tak oto musiałam wymyślić coś na szybko. A na szybo tzn. wszyscy patrzą na ręce masa cukrowa się rwie pod wałkiem. Niewiele myśląc zebrałam wszystko do siebie i w zaciszu własnej kuchni udało się rozwałkować i dokończyć dzieła. Tort pod przykryciem kryje w sobie maślany krem w trzech smakach - kawowy, kakaowy i połączenie z dżemem.
W kwestii dekorowania tortów jestem samoukiem, naczytałam się, naczytałam aż zaczęły powstawać różne twory ;)
Zakochałam się w filcowych broszkach, dlatego też ufilcowałam sobie pod okiem szkoleniowca taka oto pomarańczową. Miałabym ochotę zrobić sobie jeszcze jedną w odcieniach szarości, nie wiem jednak czy poradze sobie z tym wyzwaniem.... narazie czesanka czeka ....
Witam i zapraszam do mojego Kredensu. A na powitanie motyl z mojego trawnika
A w Kredensie jak to w Kredensie. Znajdziemy wszystko. Przynajmniej w moim. I mydło i powidło. I coś dla ciała i dla duszy. Uwielbiam to co robię, w wielu dziedzinach dopiero zaczynam stawiać pierwsze kroki. Lecz niedoskonałość jest rzeczą ludzką. Zapraszam więc w mój świat.